Chciała powiększyć biust dla Maćka.

 mężczyzna nie kończący szybko

Stała przed lustrem i uniosła ramiona. Biust, który zawsze wydawał jej się wystarczający, nagle wydał się za mały. Maciek nigdy nie powiedział nic przykrego. Wręcz przeciwnie – chwalił jej ciało, całował każde miejsce, mówił, że jest idealna. A jednak zauważyła, jak jego wzrok czasem zatrzymuje się na innych kobietach. Na tych z pełniejszym dekoltem, bardziej zaokrąglonymi kształtami piersi. I właśnie wtedy postanowiła coś zmienić. Nie chciała operacji. Bała się skalpela, blizn i tego, że Maciek zauważy sztuczność. Zaczęła szukać naturalnych sposobów. Kupiła olejki do masażu, specjalne ćwiczenia na mięśnie piersiowe, tabletki naturalne. Codziennie rano i wieczorem masowała biust okrężnymi ruchami, robiła pompki przy ścianie, piła litry wody i dbała o dietę bogatą w zdrowe tłuszcze. Po dwóch tygodniach wydawało jej się, że coś się zmienia. Po miesiącu była pewna, że biust jest pełniejszy, jędrniejszy. Pewnego wieczoru, gdy Maciek wrócił z pracy, założyła obcisłą bluzkę bez stanika. Usiadła naprzeciwko niego i czekała. On spojrzał, uśmiechnął się szerzej niż zwykle i podszedł bliżej. – Coś ty zrobiła? – zapytał, kładąc dłonie na jej talii. Ona tylko wzruszyła ramionami, ale w środku aż się spociła z zadowolenia. Tej nocy Maciek był bardziej uważny, dłużej zatrzymywał się przy jej piersiach, całował je z większą intensywnością. Leżała potem obok niego i myślała, że wreszcie coś się udało. Nie wiedziała jeszcze, czy efekt powiększonego biustu zostanie na dłużej, ani czy naprawdę coś urośnie. Wiedziała tylko, że dla Maćka była gotowa masować, ćwiczyć i czekać. Bo zależało jej, żeby patrzył na nią tak, jak tamtego wieczoru – z wyraźną, nieukrywaną chęcią.